tym razem ja się przedstawię :) Mam na imię Dominika i postanowiłyśmy z Kamilą wspólnie prowadzić blog.
Dlaczego? Ha ponieważ my wszystko robimy razem :) takie papużki nierozłączki :) a ta na serio to razem prowadzimy tą "bitwę" o lepsze JA.
Tak więc jak pisałam mam na imię Dominika. Jestem 25 letnią żoną wspaniałego faceta, którego kocham bardzo mocno oraz dumną mamą wspaniałego 8 miesięcznego urwisa, którego kocham ponad życie :) Tak tak zgadza się mamy synów z tego samego roku :) jest między nimi różnica tygodnia :P
Ja również zmagam się ze skutkami ciąży obwisłą skóra, rozstępami... Wiecie ogólnie rzecz biorąc masakra... zmagam się jeszcze z niedoczynnością tarczycy i hasimoto czy jak to się pisze... więc schudnąć jest mi trudniej. Wstydzę się wyjść gdziekolwiek... Mam wrażenie że ludzie śmieją się ze mnie, wytykają palcami, mówią pod nosem "patrz, ale się zaniedbała". Okropnie przykre... Ale nie wiedzą, że są takie choroby przez, które ciężej jest wrócić do upragnionej wagi. No nie ważne...Uwierzycie mając super figurę 5 lat temu narzekałam na nią. Mato jaka ja byłam głupia! Nie byłam nie wiadomo jak chuda, nie wyglądałam jak modelki z wybiegów Victoria's Secret. Ale w tych 60 kg czułam się super i atrakcyjna... A teraz czuję się jak pasztet...
Od tygodnia jestem na diecie z ćwiczeniami jest różnie. Bo mój urwis nie raz nie daje mi sposobności... Wiem wiem dziecko to nie wymówka. Od soboty ćwiczę Natalię Gacką oraz MelB... Zastanawiacie się pewnie czemu nie z Chodakowską?! A dlatego, że przez jej ćwiczenia mam teraz problem z kolanem... No i oczywiście moja nowa miłość rolki :) Wczoraj z mężem jeździliśmy po Puszczy Niepołomickiej 2,5 godziny i oczywiście bez upadków się nie obeszło :P
No nic chyba tyle o mnie :) muszę kończyć bo urwis wstał :P i pomóc mężowi na budowie :)
Trzymajcie za NAS kciuki :):*
Love,
Mika
to moja figura sprzed 5 lat i do niej chciałabym wrócić... a jak nie to do przybliżonej :)


wierze w Nas :*
OdpowiedzUsuń